Bogate śniadanie nagle posmakowało Jayowi woskiem. Wypluwszy ciastko do najbliższego kosza, usiadł z ponurą miną.
Czyżby dzieci próbowały stanąć mu na drodze do szczęścia?
Trójka dzieci spojrzała na swojego tatę…
Mały Robbie udał, że wzdycha jak dorosły.
– Ach, nawet bohaterowie mają słabość do wdzięków pięknej kobiety.
Jay odparł:
– Prawdziwego piękna się nie szuka, lecz spotyka. Jeśli już spotka






