Josie patrzyła na nią pustym wzrokiem, niczym marionetka.
– Mamo, wyglądasz, jakbyś była w dobrym nastroju – powiedziała Josie.
Jej matka uśmiechnęła się i odparła: – Słyszałam, że poczułaś się lepiej. Dlaczego miałabym nie być szczęśliwa?
Josie wymusiła śmiech.
Została skrzywdzona przez Hiroshiego, a siostra Angeline wzięła na siebie winę. Nic w tym, co się nawarstwiło i wydarzyło, nie dawało pow






