Angeline odpowiedziała nieprzytomnie: – Bo w pokoju mamusi jest dziki kotek.
– Dziki kotek?
Angeline zdrzemnęła się i jej oczy powoli się zamknęły.
W sokolich oczach Jensona błysnęło ostre, zimne światło. Wstał, włożył buty, a potem wszedł do sąsiedniego pokoju.
Cole spojrzał na brzdąca, który wszedł do środka, i spytał z rozczarowaniem: – Gdzie twoja mamusia, mały?
Jenson zignorował go, podszedł






