Po dłuższej chwili Jay wezwał do siebie Finna.
— Wkrótce Stolica Cesarska stanie się polem bitwy między rodziną Aresów a tą tajemniczą organizacją — powiedział Jay z poważną miną.
Na eleganckiej twarzy Finna nie było już uśmiechu jak dawniej.
— Prezesie Ares, musi być jakieś wyjście!
Jay odrzekł: — Już raz się z nimi starliśmy i nasz Ghost poniósł druzgocącą klęskę. Finn, nie licz na łut szczęścia






