Odpowiedź Jeremy'ego wprawiła Melody w osłupienie. Zanim się pozbierała, już go nie było.
Deszcz padał całą noc i ustał dopiero następnego ranka.
Gdy Melody skończyła pobierać krew, poczekała na nadejście następnej zmiany, aby móc wyjść.
Wychodząc z sali z tacą z lekami, prawie wpadła na Jeremy'ego, który właśnie wchodził. Otworzyła usta, żeby się z nim przywitać, ale on potraktował ją jak powietr






