Melody nie była zaskoczona, że Andrew pojechał do Sierocińca "Zielony Księżyc", ale i tak się martwiła, bo nie miała pojęcia, co zamierza zrobić.
Zwróciła się do Jeremy'ego. "Mógłbyś mnie zawieźć do sierocińca?"
Jeremy zatrzymał się przy krawężniku. Spojrzał na nią i powiedział obojętnym tonem: "Po co miałbym jechać do takiego barachła?"
Melody była oszołomiona. Nie miała czasu zgadywać, co miał n






