Andrew uśmiechnął się, ale jego słowa były lodowate i budziły niepokój.
Lydia zaczęła się niepokoić. Kiedy tylko zobaczyła Melody, zawołała, jakby dostrzegła linę ratunkową. "Mel!"
Odwrócił się na dźwięk jej głosu. Przez jego oczy przemknął chłód, który jednak zniknął za uprzejmym uśmiechem. "Mel, co cię tu sprowadza?"
Melody spojrzała na przestraszone dzieci ukrywające się za Lydią. "Właśnie pros






