languageJęzyk

Rozdział 120

Autor: iiiiiiris16 wrz 2025

– Tak czy siak, muszę mu się odwdzięczyć – odparła Melody, nie chcąc wdawać się w szczegóły.

– Mel, twoje poczucie obowiązku cię wykańcza – stwierdziła Felicja.

Melody rozumiała, ale uważała, że sierociniec to co innego. Był biedny, ale tam czuła prawdziwe ciepło.

Felicja zrezygnowała z tematu, a Jason uspokoił się po krótkiej obrazie.

Uniosła szklankę soku. – Jestem tak wzruszona naszą przyjaźnią

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki