Jeremy zawahał się, przypominając sobie łzy, które Melody przed chwilą uroniła na jego oczach. Spokój, nad którego utrzymaniem tak ciężko pracował, znów się zachwiał.
Seth wciąż mówił. "Nie widziałeś jej, wyglądała tak żałośnie - wypłakiwała swoje małe serduszko i wpadła prosto na moją pierś. Stary, gdyby nie była twoją narzeczoną, przysiągłbym, że zagrałbym dżentelmena i spróbował ją pocieszyć."






