Słowa Andrew oszołomiły zarówno Krystal, jak i Laurę. Jego słowa były jak głaz uderzający w spokojne jezioro, gwałtownie zakłócając jego spokój.
Tylko on zachowywał obojętny wyraz twarzy, ale jego zmęczone oczy zdradzały ostry, wyrachowany umysł.
Jeremy mógł sprawiać wrażenie zimnego i zdystansowanego, ale miał silne poczucie odpowiedzialności. Złożył obietnicę Cheryl i do dziś opiekuje się Melody






