Ton Krystal był lekki, ale Melody zamarła. Zakładała, że Jeremy po prostu nie przyszedł dziś do pracy w szpitalu z powodu czegoś pilnego, zwłaszcza że Lydia wciąż walczyła o życie.
Ale zanim zdążyła przetworzyć to, co się dzieje, nagle za jej plecami rozległy się kroki.
Instynktownie się odwróciła i zobaczyła zbliżającego się pracownika administracji osiedla. Podszedł prosto do Krystal i powiedzia






