Myśli Melody wirowały w chaosie, a jej kroki przyspieszyły.
Słowa Krystal wciąż rozbrzmiewały w jej głowie, aż ktoś nagle chwycił ją za nadgarstek.
Jeremy odciągnął ją na bok i zmarszczył brwi. "Wołałem cię kilka razy."
Melody otrząsnęła się z jego dłoni i spojrzała na niego. Jej oczy były lekko zaczerwienione. "Jeremy, myślisz, że tak łatwo mnie oszukać?"
Zazwyczaj opanowany wyraz twarzy Jeremy'e






