Melody wróciła do rezydencji Lambertów jak cień samej siebie – blada, wychudzona i wyraźnie zdruzgotana.
Yolanda i James od razu zauważyli, że coś jest nie tak, ale bez względu na to, jak naciskali, nie chciała powiedzieć, co się stało.
Po prostu zwróciła się do Felicji i poprosiła o przesunięcie konferencji prasowej na wcześniejszą godzinę. Nie chciała zwlekać nawet jednego dnia.
Nawet ona nie po






