Głęboki, niski i droczący się głos Kendricka zadźwięczał w uszach Annabelle.
Nagle podniosła głowę z ramion starego lisa.
– Minęły tylko dwa dni! Jakim cudem to „kilka dni”?
– Czuję, jakby to było kilka dni.
– Czy nie ustaliliśmy – nie więcej niż dwa razy w tygodniu?
Annabelle próbowała przemówić mu do rozsądku, ale Kendrick nie chciał o tym słyszeć.
Uniósł jej podbródek i pocałował w usta, swobod






