Jak to się stało, że nagle zaczęła stawiać opór, mimo że do pewnego stopnia już go akceptowała?
Dla kogo strzegła swojej cnoty?
Z takimi myślami oczy Kendrika były głębokie jak starożytna studnia.
Annabelle odepchnęła go z zaczerwienionymi oczami, mówiąc: "Daj mi inny pokój, albo pójdę na lotnisko i wrócę do kraju już teraz."
Przyznała, że pocałunek Kendrika nie był jej niemiły, a nawet zauważyła,






