Chociaż Kendrick zawsze zachowywał się jak urwis i czasami denerwowała ją jego apodyktyczność, Annabelle nigdy nie chciała, żeby stała mu się krzywda.
Czy to naprawdę prawda, jak mówiła moja matka, że jestem pechowa i każdy, kto się do mnie zbliży, będzie miał nieszczęście?
Annabelle myślała i myślała, aż w końcu wybuchnęła płaczem.
"Nie płacz... jeszcze nie umarłem..." usłyszała ochrypły męski gł






