Kiedy Kendrick wszedł do sypialni, Annabelle zdążyła już wsunąć się z powrotem pod kołdrę, wystawiając tylko połowę głowy, i obserwowała, jak zbliża się do łóżka.
Miał na sobie koszulę w kolorze wielbłądziej wełny, jego cera nie była najlepsza, ale szedł pewnie, najwyraźniej bez większych problemów fizycznych, co ją nieco uspokoiło.
– Twoja rana… – Annabelle nie dokończyła, gdy Kendrick podszedł d






