"Ja ją podniosłam."
Annabelle odezwała się, wyrywając nadgarstek z dłoni Kendrika, i spuściła głowę, nie patrząc na niego.
Nie mogła teraz nawet spojrzeć Kendrickowi w oczy, ani nie mogła mieć z nim żadnego kontaktu fizycznego, a tym bardziej z nim rozmawiać.
Ponieważ za każdym razem, gdy miała z nim kontakt, wszystkie te drobne gesty, które Kendrick wykonał w jaskini, wracały do niej jak bumerang






