Kendrick znów palił.
Czy dlatego, że był wykończony dzisiejszą długą podróżą i musiał się zrelaksować, czy też coś go dręczyło?
Miał jednak doskonałą samokontrolę – nigdy nie oddawał się paleniu w nadmiarze. Tylko okazjonalny papieros lub dwa.
Przez stare okno z czasów dzieciństwa Annabelle obserwowała go stojącego na znajomym dziedzińcu, gdzie w letnie noce szukała ochłody. Pogrążyła się w zamyśl






