Annabelle miała łaskotki, więc zachichotała, lekko pacając go w dłoń. – Leż spokojnie przez chwilę, bo nie będę ci dotrzymywać towarzystwa.
Dopiero wtedy pan Gregory zacisnął usta i posłusznie przestał się ruszać.
Gdyby Anna nie dochodziła właśnie do siebie po poważnej chorobie, i gdyby on sam nie był teraz wciąż słaby, to inaczej…
Ech! Kendrick wydał z siebie ponure westchnienie, chowając twarz w






