Kendrick uniósł brew, patrząc na Marvina z góry.
– Chcesz się wtrącać również w życie łóżkowe swojego brata i bratowej?
Słowo „bratowa” ukłuło Marvina w pierś niczym igła.
Wszedł dwa stopnie wyżej, aż znalazł się na wysokości oczu Kendricka.
– Nie bądź taki zuchwały. Dopilnuję, żeby Anna wkrótce zobaczyła twoją prawdziwą twarz.
Kendrick zaśmiał się drwiąco. – Będę czekał.
Po tych słowach wrzucił d






