Głos kobiety był donośny i wyraźny – krystaliczny, przecinający ciszę w lobby niczym dzwon.
Nie dało się jej nie zauważyć.
Annabelle podniosła wzrok dopiero, gdy usłyszała imię Scott.
Nie mogła powstrzymać się od ciekawskiego spojrzenia na kobietę.
Wyglądała młodo, wystrojona w luksusowe marki, ociekająca biżuterią.
Jej pewność siebie i wyniosły ton krzyczały „rozpieszczona księżniczka” albo może






