Bonnie uśmiechnęła się szeroko. – Dzień dobry.
Clem skinął jej lekko głową. Był uprzejmy, ale nie serdeczny. – Dzień dobry.
– Clem, kogo szukasz? Potrzebujesz mojej pomocy? – zapytała ponownie Maeve.
– Nie, dziękuję. To tylko dziewczyna, którą poznałem na uniwersytecie. Nagle przypomniałem sobie, że mówiła, że tu mieszka, więc przyszedłem zobaczyć – Clem spojrzał na dom niedaleko. – Ale pewnie się






