Byron poczuł, jak jego duszę pociąga jakaś nieodparta siła, gdy spał.
Po nieznanym czasie obudził się. Miał pot na czole.
Natychmiast potem jego źrenice się zwęziły.
W jego ramionach spała kobieta. Jej twarz była piękna i łagodna, wyglądała też uroczo. Jej ręce wciąż obejmowały go w talii.
Byron zastanawiał się, kim ona jest, a jego ciało napięło się.
Myślał, że ucina sobie drzemkę na leżance w st






