Will był głęboko zamyślony.
Theo zacisnął usta. – A jeśli za bardzo się zagalopuję?
– Ja cię kryję. Nie bój się. – Byron mocniej potarł ich głowy. – Nie bójcie się popełniać błędów i nie bójcie się, że mama was obwini, jeśli się dowie. Dopóki sami nie będziecie prowokować kłopotów, będzie was bezwarunkowo wspierać.
To zdanie trafiło w sedno. Oczy obojga dzieci natychmiast zaczerwieniły się.
Oczywi






