Maeve kupiła bilet i weszła do środka. Nie wiedząc, gdzie jest Byron, mogła tylko chodzić i próbować szczęścia.
Nie zauważyła zakazu wstępu wiszącego na szczycie schodów i poszła prosto na górę. Z korytarza dobiegały ciche głosy.
– Panie McDaniel, przecież już się spotkaliśmy. Wtedy byłam jeszcze w liceum i przypadkiem pana spotkałam, kiedy odwiedzałam Uniwersytet Kleymond. Wtedy pan przypadkowo z






