– Byron… – głos Maeve stopniowo stawał się coraz bardziej niespokojny. Jej smukłe palce drapały jego ramię, które spoczywało na jej talii, próbując go powstrzymać.
On jednak pozostawał głuchy na jej prośby, skupiając się wyłącznie na Maeve, którą obierał za cel od dawna.
Maeve jęknęła i odwróciła głowę. Jej smukła szyja pokryta była delikatną warstwą pudru. Umysł miała pusty. Ponieważ nie mogła wi






