Kiedy Aeolian miała już prawie dosięgnąć szczytu urwiska, nogi jej osłabły i poślizgnęła się, omal ponownie nie spadając.
Maeve pospiesznie złapała Aeolian za ramię, by zapobiec tragedii. Jednym tchem wciągnęła ją na górę.
Aeolian była oszołomiona tym wszystkim, co się wydarzyło. Usiadła na ziemi i głośno zapłakała: "Dlaczego mam takiego pecha? Co by było, gdybym spadła?"
Maeve strasznie bolały na






