Było lato w pełni. Robiło się coraz cieplej, a cykady cykały.
Chłopak w białej koszuli, który zasnął na biurku, nagle się obudził. Włosy na jego czole były lekko wilgotne od potu. Pod przystojnymi brwiami znajdowała się para głębokich i przenikliwych oczu, które nie pasowały do jego wieku.
Nieprzyjemny zapach w akademiku chłopaków sprawił, że zmarszczył brwi z niezadowoleniem. Kątem oka dostrzegł






