Po tych słowach Ashley usiadła i zerknęła na Josepha, ale on wciąż nie reagował. Potem spojrzała znowu na Edwina i zauważyła, jak powstrzymuje swój zraniony wyraz twarzy. W tej chwili wstrzymała oddech.
Czuła, że ta ciężko wypracowana szansa przepadnie na zawsze!
Lydia usiadła obok Charleya i wyszeptała: "Charley, co ty do cholery robisz? Chcesz po prostu dokuczyć Ashley?"
"Co? Po prostu widziałem






