Selinę ogarniała niecierpliwość. Właśnie kiedy myślała, że Sara może się zmieniać i wykazywać oznaki normalności, Sara znów wszystko pogorszyła.
– Selino, ja... nie mogę się na to zgodzić, bo jestem twoją matką. Wiem, że popełniłam błędy, ale jeśli oczekujesz, że po prostu zrezygnuję z własnej córki i udam, że nic się nie stało, to przepraszam. Nie mogę tego zrobić. Naprawdę nie mogę! – powiedział






