– Coś nie tak? Czy twoja praca ucierpiała przez to, że dziś tu przyjechałeś? – Charlotte złagodziła głos i zapytała nieśmiało: – Czy to był twój szef?
– Mój szef? – Zadłużony Żigolak na krótki moment odwrócił wzrok, po czym odpowiedział: – Tak, to mój szef.
– Czy ona dowiedziała się, że przyjechałeś mnie odebrać? Jest wściekła? – Charlotte zdenerwowała się. – Dlaczego pozwoliłeś jej się dowiedzieć






