Charlotte nie kontynuowała. W ciszy uporządkowała dokumenty i położyła je na biurku.
Następnie starła plamy krwi ścierką.
Z każdym pociągnięciem czuła się tak, jakby przecierała własną ranę...
"Czy czujesz się zraniona, bo Hector został ranny?" – odezwał się Zachary.
Charlotte nie odpowiedziała i sprzątała dalej.
Tracąc cierpliwość, Zachary zmarszczył brwi i wycedził: "Jesteś niemową? Mów do mnie!






