Charlotte poczekała, aż Marino wyszedł przez okno, zanim otworzyła drzwi.
Morgan nadal z tęsknotą wpatrywała się w okno, kiedy obok niej rozległ się głos Charlotte: – Jak długo jeszcze będziesz się gapić w to okno? On już poszedł!
Morgan drgnęła w szoku i próbowała się wytłumaczyć. – Panno Lindberg, ja...
Charlotte jej przerwała. – Wszystko widziałam. Marino wydaje się być w tobie zadurzony. Myślę






