Gdy Zachary zobaczył papugę w ramionach Charlotte, odetchnął z niewytłumaczalną ulgą. – Myślałem, że to dziecko. Nie spodziewałem się papugi!
– Szybko, zabierz ją do weterynarza – ponaglała go niespokojnie Charlotte.
Skrzydło Fifi było ranne i wydawało się, że jest bliska ostatniego tchnienia.
Gdy Zachary wynosił Charlotte z pokoju, przypadkowo nadepnął na coś, co krzyknęło: – Wah! – Zatrzymując s






