Gdy to mówiła, pojawili się ochroniarze trzech bogatych kobiet. Wszyscy byli wysocy i potężnie zbudowani.
Zachary rzucił okiem. Czy to nie ci sami ludzie co dwa lata temu?
Ta sama grupa ludzi, to samo miejsce, a nawet czas wydawał się ten sam...
Ale obecna Charlotte była zupełnie inna od tej z przeszłości.
– Jest ktoś jeszcze? – Charlotte wskazała na sześciu muskularnych ochroniarzy. Uniosła brwi






