Charlotte zerknęła. Za samochodem leciała zielona papuga, a jej skrzydła szybko łopotały, podczas gdy ona rozglądała się na boki.
Wyglądała na głupią i słabą, zupełnie niepodobna do jej okrutnego orła.
Jednak z jakiegoś powodu Charlotte poczuła dziwne uczucie zażyłości z tą papugą.
„Dlaczego tu jest papuga?” – zapytała podejrzliwie Morgan. „W Rokan Hill są tylko dwie rodziny. Czyżby to...”.
„Widzi






