– Raina zajmuje się teraz panem Henrym, ale jutro pojawi się lekarz, by się panią zająć. Niemniej jednak, musi pani najpierw przekazać dowody, zanim cokolwiek dla pani zrobię – poinformował ją surowo Bruce. Nie było absolutnie żadnego miejsca na negocjacje.
Sharon wiedziała, że nie ma innego wyjścia, więc zmarszczyła brwi i rzuciła: – Przynieś mi laptopa.
Bruce dał znak, a Marino podszedł do nich






