– Jeśli nadal będziesz kusił los, przestanę się powstrzymywać i cię uderzę! – Wpatrując się w jego oczy, powtórzyła: – Zejdź mi natychmiast z oczu!
– T-ty... – Jakkolwiek bolesne by to nie było, Zachary zacisnął zęby, znosząc rozdzierający ból, i nalegał poważnym tonem: – Wyślij nasze dzieci do mnie! Nie są bezpieczne, zostając z tobą!
Charlotte odzyskała panowanie nad sobą i kontynuowała przygoto






