Rozmawiali jak małżeństwo, w którym mąż właśnie kupił coś do domu i pyta żonę, gdzie powinien to postawić, a ona odpowiada mu jak żona.
Następnie podszedł z uśmiechem, ujął jej dłoń i zapytał: „Chciałabyś spać tu dzisiejszej nocy?”.
„Hę? Nie wzięłam ze sobą żadnych ubrań, a moje bagaże są w hotelu!”. Nigdy nie przeszło jej przez myśl, że mogłaby tam dzisiaj nocować.
„Mamy tu wszystko”. Z tymi słow






