Ellen zamrugała, spoglądając na Jareda i zrobiło jej się go żal, ponieważ zbudował dla niej wspaniały dom, a dla siebie przygotował jedynie ten mały pokoik.
„Czasem tu sypiam, więc przygotowałem trochę zapasowych ubrań”.
„Gdzie masz koc?” – zauważyła, że na jego łóżku nie było koca.
„Rozlałem czerwone wino na mój koc, kiedy spałem tu dwa dni temu. Poprosiłem już asystenta, aby oddał go do pralni c






