languageJęzyk

Rozdział 3

Autor: Aya5 kwi 2026

– Oczywiście! Pójdę wszędzie tam, gdzie ty, Mamo! – rozpromienił się chłopczyk, a jego duże oczy wyglądały jak lśniące onyksy, wygięte w kształt rogalików księżyca.

Anastazja nie mogła powstrzymać się od rozmyślań nad tym, jak piękne jest to dziecko. Za każdym razem, gdy patrzyła na jego małą twarzyczkę, czuła przypływ ukojenia i wdzięczności, jakby nieustannie zachwycała się tym, jak udało jej się urodzić tak uroczego malucha.

– W takim razie najlepiej spakujmy nasze rzeczy. Jutro po południu wyjeżdżamy na lotnisko.

– Okej! – Maluch skinął stanowczo głową, a następnie pomknął do swojego pokoju, by spakować rzeczy na wyjazd.

Anastazja westchnęła ciężko. Mieszkała za granicą odkąd ojciec wyrzucił ją z domu pięć lat temu. Nie chodziło o to, że nie chciała wracać do domu, tylko o to, że nie miała w nim miejsca.

Nawet nie powiedziała ojcu, że urodziła dziecko za granicą, a teraz, gdy wracała do ojczyzny ze względu na pracę i karierę, postanowiła zobaczyć się ze staruszkiem. W końcu to wciąż był jej ojciec.

Trzy dni później, wieczorem na międzynarodowym lotnisku, Anastazja pchała wózek z bagażami. Jej syn siedział na szczycie dużej walizki na wózku i rozglądał się z zachwytem. Wszystko w ojczyźnie Anastazji wydawało się budzić jego zainteresowanie, a w jego błyszczących oczach iskrzyła się ciekawość.

Właśnie wtedy, gdy Anastazja wyszła z hali przylotów, podeszło do niej dwóch mężczyzn w garniturach, którzy uprzejmie się przywitali: – Panno Tillman, zostaliśmy przysłani przez Starą Panią Presgrave, która przygotowała dla pani podwózkę tuż przed wejściem. Jeśli pani pozwoli…

Zamrugała do nich i powiedziała bardzo uprzejmie: – Doceniam miły gest Państwa Presgrave, ale nie potrzebuję podwózki, dziękuję.

– Panno Presgrave, Stara Pani naprawdę pragnie się z panią zobaczyć – powiedział z szacunkiem mężczyzna w średnim wieku.

Anastazja wiedziała, że Stara Pani Presgrave nie żywi złych intencji, ale naprawdę nie miała planów przyjmowania uprzejmości staruszki. – Proszę przekazać Starej Pani Presgrave, że obowiązkiem mojej matki było ratowanie innych i że nie ma potrzeby spłacać tego długu, przynajmniej nie mnie. – Z tymi słowami ruszyła, by minąć mężczyzn, pchając wózek w kierunku wyjścia.

Jeden z mężczyzn wyjął telefon i poinformował sumiennie: – Młody Panie Elliot, Panna Tillman odrzuciła naszą propozycję podwiezienia.

Właśnie wtedy trzy lśniące, czarne Rolls-Royce'y z mocno przyciemnianymi szybami, które uniemożliwiały komukolwiek zajrzenie do środka, zaparkowały przy wejściu na lotnisko. W Rolls-Royce'ie pośrodku floty siedział mężczyzna, który wpatrywał się w drzwi lotniska i zobaczył młodą kobietę, która przepychała wózek przez nie, gdy tylko odłożył telefon.

Kobieta miała na sobie białą bluzkę i proste dżinsy. Jej włosy były zebrane na karku, odsłaniając delikatną i ładną twarz. Jej skóra była alabastrowa, a jej zachowanie dość swobodne, gdy manewrowała wózkiem. Bez wątpienia jej obecność wśród tłumu była olśniewająca.

W tym momencie wzrok Elliota przykuło coś, a raczej ktoś – mały chłopiec, który zeskoczył z wózka kobiety. Wyglądał na około cztery lub pięć lat i miał na sobie szary sweter i dresy, a jego gęste i miękkie włosy opadały mu na czoło. Mógł być młody, ale jego rysy były delikatnie wyrzeźbione, co czyniło go jeszcze bardziej uroczym.

W tym momencie Anastazja przykucnęła i pomogła maluchowi poprawić ubranie; nie było wątpliwości co do łagodnego i pobłażliwego spojrzenia w jej oczach.

Kim jest to dziecko? Czy Anastazja jest zamężna? Jeśli tak, to nie będę musiał się z nią żenić tylko po to, by spełnić życzenia Babci. Z tymi myślami Elliot obserwował, jak taksówka, do której wsiadła Anastazja i jej domniemane dziecko, odjeżdża. Niedługo potem odjechała również jego flota.

Ledwo pokonali jakiś dystans, gdy zadzwonił jego telefon. Spojrzał na identyfikator dzwoniącego i przywitał się: – Hej, Hayley.

– Elliot, kiedy się ze mną zobaczysz? Tęsknię za tobą – kokieteryjny głos Hayley zawodził po drugiej stronie.

– Ostatnio jestem trochę zajęty, ale zobaczę się z tobą, jak tylko będę wolny – odpowiedział, a bas w jego głosie był wyraźny.

– Obiecujesz? – Zapytała zalotnie Hayley.

– Tak – odpowiedział z wymuszoną cierpliwością.

Tymczasem w Rezydencji Presgrave, siwowłosa staruszka siedziała na kanapie, popijając herbatę, gdy usłyszała najnowsze ustalenia swoich podwładnych. Spojrzała w szoku i zażądała: – Co? Anastazja ma dziecko? Jest zamężna?

– Zgodnie z naszym dochodzeniem, ojciec dziecka nigdy się nie pojawił, więc zakładamy, że urodziła dziecko poza związkiem małżeńskim.

– O, biedactwo. Zostać samotną matką w tak młodym wieku… – Harriet Presgrave, szerzej znana jako Stara Pani Presgrave, westchnęła. Ogarnęło ją poczucie winy, gdy pomyślała o odważnej policjantce, która zginęła po otrzymaniu osiemnastu śmiertelnych pchnięć nożem od bandyty, który groził skrzywdzeniem Elliota wiele lat temu.

Właśnie ubolewała nad tym, gdy do salonu wszedł elegancki i wysoki mężczyzna. To był Elliot, który wrócił z lotniska. – Podejdź tutaj, Elliot – powiedziała Harriet, wzywając wnuka do siebie.

Elliot natychmiast zajął miejsce obok niej i zaczął mówić: – Babciu, Anastazja wciąż odrzucała naszą ofertę, więc może ja…

– Właśnie dowiedziałam się, że Panna Tillman jest samotną matką, która urodziła dziecko poza związkiem małżeńskim. Musisz zaopiekować się tą biedną matką i synem, Elliot. To twój obowiązek.

Elliot patrzył na staruszkę bez słowa, oszołomiony jej sugestią. Myślał, że zrezygnuje z tej sprawy, ale jak się okazało, stała się jeszcze bardziej zdeterminowana, by doprowadzić ją do końca.

– Babciu, nie muszę się z nią żenić. Zawsze możemy znaleźć inny sposób, by odwdzięczyć się za dobre uczynki jej matki i zadośćuczynić jej – odparł spokojnie, mając nadzieję, że babcia zrozumie.

Jednak w momencie, gdy Harriet to usłyszała, posłała mu lodowate spojrzenie i powiedziała: – Nie, to nie zadziała. Musisz poślubić Anastazję, chronić ją i opiekować się nią przez resztę życia.

Elliot zmarszczył brwi. Nie sądził, że z bez miłosnego małżeństwa może wyniknąć coś dobrego, ale nie mógł nawet odrzucić sugestii babci, ponieważ była zdeterminowana, by odwdzięczyć się za poświęcenie, którego matka Anastazji dokonała wiele lat temu.

– Nie możesz sobie nawet wyobrazić, ile pchnięć nożem otrzymała Policjantka Amelia Chapman tylko po to, by cię chronić. Ilość krwi… Makabryczny charakter zbrodni… – Oczy Harriet były smutne, gdy to mówiła. Następnie podniosła wzrok i posłała wnukowi surowe spojrzenie, wskazując: – Zaopiekowanie się jej córką to najmniejsze, co możesz zrobić. Nigdy nie będziesz w stanie odwdzięczyć się za bezinteresowny czyn policjantki, nawet gdybyś miał opiekować się Anastazją przez wieczność.

Elliot skinął cicho głową. – Dobrze, wezmę ją za żonę.

Ale była jeszcze jedna kobieta, której nie mógł puścić, której również musiał zadośćuczynić. To powiedziawszy, nie planował jeszcze mówić o tym Harriet i wiedział, że nawet gdyby jej powiedział, to nie odwiedzie jej to od zmuszania go do poślubienia Anastazji.

– Anastazja ma dziecko – powiedział.

To obróciło się przeciwko niemu, ponieważ Harriet wydawała się zachwycona tą wiadomością. – Zgadza się! To mały chłopiec, prawdopodobnie w wieku około trzech lub czterech lat. Nie mogę uwierzyć, że jakiś łajdak po prostu ich tak zostawił. Posłuchaj mnie, Elliot – nie waż się lekceważyć tego dziecka, rozumiesz?

Elliot ledwo mógł w to uwierzyć. Wpatrywał się w babcię, oszołomiony, myśląc: Czy to jakiś rodzaj promocji kup jeden, drugi gratis?

Pracownia Biżuterii Burżua to stary i znany zakład, który został przejęty przez przełożonego Anastazji. Aby rozwijać markę, Anastazja – jako główna projektantka Queen's Rose QR Diamond Global – została przeniesiona z powrotem do ojczyzny, aby pracować nad dywersyfikacją Burżua.

Dzięki ustaleniom poczynionym przez Burżua, Anastazja została umieszczona w mieszkaniu. Zajęła się dekorowaniem i porządkowaniem swojego nowego lokum, podczas gdy jej syn spał, a w ciągu dwóch godzin mieszkanie zostało przekształcone w idealne, przytulne gniazdko dla duetu matki i syna.

Była wyczerpana, ale nie miała ochoty iść spać, gdy obserwowała uroczą, śpiącą twarz swojego syna.

To, co wydarzyło się w tym mieście pięć lat temu, wciąż ją prześladowało i wywoływało mdłości. Zdrada jej najlepszej przyjaciółki, nikczemność jej przyrodniej siostry i ultimatum ojca, które doprowadziło do jej wygnania, były jak rany, które były zbyt głębokie, by się zagoić.

To cud, że w ogóle przeżyła ostatnie pięć lat. Musiała godzić wychowywanie syna jako samotna matka z kursami projektowania, a w późniejszej części pięciu lat powoli wspinała się po szczeblach kariery i została główną projektantką. Pracowała ciężej niż ktokolwiek inny, a niebiosa musiały obdarzyć ją łutem szczęścia, którego potrzebowała, by dojść do miejsca, w którym jest dzisiaj.

Na dzień dzisiejszy miała swoje oszczędności, syna i pracę, która dawała jej wolność.

Podniosła telefon i wpatrywała się w numer ojca. Kilka razy myślała o tym, żeby do niego zadzwonić, ale coś ją powstrzymywało. Minęło pięć lat. Ciekawe, czy wciąż jest na mnie zły.

Następnie westchnęła. Nieważne.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki