Nawet jeśli wtedy nic nie wiedziała o tym, że serce jej brata zostało oddane do przeszczepu, to gdyby Connor nie wyraził na to zgody, Jared nie byłby dziś w tym miejscu.
Ellen wyjęła telefon i wybrała zapisany w kontaktach numer Connora.
– Słucham? – Connor odebrał po drugiej stronie linii, a jego głos brzmiał na wyczerpany.
– To ja, wujku Connorze – powiedziała Ellen.
– Ellie, czy to naprawdę ty?






