Przez ostatnich kilka dni jej rodzina żyła w bólu z jej powodu. Nie słyszała już nawet śmiechu wśród domowników, pragnąc, by ta ponura atmosfera wkrótce się rozwiała. Dlatego też, bez względu na to, jak bardzo miała złamane serce, musiała nauczyć się spokojnie stawiać czoła życiu.
Zrobiłaby to, nawet gdyby w jej życiu nie było już więcej radości i nigdy nie mogłaby się podnieść po odejściu Jaspera






