– Nie odchodź. Porozmawiaj ze mną – zawołał do niej nagle Ethan.
Josephine odwróciła się i rzuciła z żądaniem w głosie: – Pobieram opłatę za rozmowę.
– Ach tak? A ile bierzesz za minutę?
– Piętnaście tysięcy. – Josephine próbowała go odstraszyć.
– Stoi. – Mężczyzna zgodził się bez mrugnięcia okiem.
Słysząc to, Josephine oniemiała. Jest aż tak bogaty?
Chciała go tylko zniechęcić. Kiedy przystał na






