– Jakim prawem chcesz ją odprowadzać? Jako jej przyjaciel, jestem do tego bardziej uprawniony. Oddaj mi ją. – Luke wyciągnął ręce, gotów wyrwać Josephine z rąk mężczyzny.
Zszokowana Josephine instynktownie mocniej chwyciła Ethana za ramiona. Zadowolony z tego obrotu spraw, Ethan spuścił wzrok, a na jego ustach wykwitł uśmiech.
Gdy Josephine na niego spojrzała, na jej policzki wystąpił rumieniec. N






