Zadowolony Ethan przyciągnął ją bliżej i wyszeptał: "Kocham cię, Joey".
Pochłonięta jego wyznaniem miłości, Josephine pozwoliła mu przejąć nad sobą całkowitą kontrolę.
Następnego ranka Josephine poszła do pracy. Dla niej praca nie polegała na zarabianiu pieniędzy. Chodziło raczej o spełnianie marzeń. Dlatego z radością każdego dnia szła do biura.
Nie zauważyła pary oczu w czarnym sedanie nieopodal






