Nie, nie. Josephine szybko otrząsnęła się z tych myśli, wstała i skierowała się do łazienki. Wzięła mokrą chusteczkę i potarła oczy, myśląc o Ethanie. Dzisiaj wyjeżdżał do Arktyki, a od teraz sygnał w jego telefonie miał być słaby.
Więc skontaktowanie się z nim w dowolnej chwili nie będzie łatwe. Będzie to zależało od szczęścia.
Z tego powodu po południu udała się do księgarni i kupiła stertę ksią






