I oto tam siedziała, emanując nieskazitelną aurą i wrodzoną elegancją, która urzekła nawet Bucky'ego, na moment wprawiając go w zachwyt.
Jego dwaj podwładni odwrócili się, by zerknąć na Willow. Kiedy przejrzeli myśli swojego szefa, zapytali: – Panie Wells, podoba się panu ta laska?
– Kurwa, tak. Jest dokładnie w moim typie – odpowiedział, a w jego oczach zalśniło spojrzenie drapieżnika.
– Panie We






