Jasper otworzył butelkę szampana i nalał po pół kieliszka dla siebie i dla Willow. Czuła się, jakby byli na randce przy świecach.
Willow uniosła kieliszek i spojrzała na Jaspera swoimi hipnotyzującymi oczami. Wzniosła toast: – Za pana, panie Wyatt.
Jasper przez chwilę był oszołomiony, po czym odwzajemnił toast.
Willow westchnęła i powiedziała: – Przemyślałam to – bądźmy przyjaciółmi! Czy od teraz






